Francja i Hiszpania przygotowują się na kolejną falę upałów, która może utrudnić działania przy pożarach w regionach Gironde i Madrytu. Prognozowane temperatury mają sięgać około 40 stopni. Władze obawiają się, że mimo postępów w opanowywaniu ognia sytuacja może ponownie się pogorszyć. Francuski premier Sébastien Lecornu odłożył urlop i pozostał w Paryżu, aby zajmować się kryzysem pożarowym.
Unijna komisarz ds. zarządzania kryzysowego Hadja Lahbib wezwała do przyspieszenia już przyjętych planów działań klimatycznych oraz zwiększenia inwestycji. Naukowiec Jean-Pascal van Ypersele ocenił, że fala upałów, pożary i zagrożenia dla zdrowia publicznego są przejawami trwałej zmiany klimatu w Europie. Jego zdaniem obecna sytuacja wymaga jednoczesnego dostosowania społeczeństw do skutków ocieplenia i szybszego odchodzenia od paliw kopalnych.
Według naukowców warunki sprzyjające pożarom wynikają ze zmiany klimatu, ale skala ognia we Francji wiąże się także z przekształceniami krajobrazu. CBC wskazuje na las posadzony przez ludzi około 200 lat temu jako jeden z elementów tej historii. Źródła nie rozstrzygają jeszcze, czy nadchodząca fala upałów doprowadzi do rozszerzenia pożarów ani jak długo potrwa poprawa sytuacji w Gironde i Madrycie.